Pod pewnym drzewem…
Tym razem to Wiktor oswajał się z naurą, a dokładnie z pewnym rejowieckim drzewem… Kiedyś synkowi powiemy, że w tym samym miejscu siadał na kamieniach jego tatuś, jak był małym chłopcem. Póki co i tak najbardziej interesowały go suche patyki. :)

Ach ten mój łobuz…!!!





